Przejdź do treści
Darmowa wysyłka od 250,00 zł
Squffy

Pies szczeka na inne psy na smyczy, a bez smyczy się z nimi bawi

Spokojna mieszanka border collie w obroży Classic w kolorze Olive Green mija rowerzystę na ścieżce nad holenderskim kanałem, patrząc w górę na swojego człowieka

Ostatnia aktualizacja:

Definition

To nie agresja i nie kwestia tego, kto tu rządzi: gdyby była, ten sam pies bez smyczy nie bawiłby się spokojnie. Na smyczy nie da się nadejść po łuku ani odejść, więc zostaje szczekanie. Pod tym leży strach albo frustracja, a różnicę widać w trzech sekundach przed szczeknięciem.

Na wybiegu bawi się ze wszystkimi. Na klatce schodowej, dwa piętra niżej, słyszysz obcego psa i twój pies zamienia się w coś, czego nie poznajesz. Ta sama godzina, ten sam pies, jedna różnica: dwa metry taśmy w twojej dłoni.

Zjawisko ma nazwę i po polsku prawie nikt jej nie używa. Ludzie wpisują to, co widzą: pies szczeka na inne psy. Zostanę więc przy tym, co widzisz, bo nazwa i tak nie zmienia ani jednego kroku w planie.

Geometria polskiego osiedla

Dwa psy spotykające się bez smyczy nie idą na siebie prosto. Nadchodzą po łuku, po skosie, z zatrzymaniem, z odwróceniem głowy. To normalna rozmowa i rozwiązuje większość spotkań przed tym, jak cokolwiek się stanie.

Teraz przenieś to na osiedle. Chodnik szerokości metra osiemdziesiąt, z jednej strony zaparkowane samochody, z drugiej trawnik za krawężnikiem, i drugi pies idący prosto na was. Nie ma łuku. Nie ma skosu. Twój pies jest przywiązany do ciebie, a ty idziesz prosto, bo chodnik idzie prosto.

Najgorszym miejscem jest jednak klatka i winda. Tam nie da się zrobić ani metra odstępu i nie da się wycofać, bo za tobą są drzwi z klamką na wysokości, której pies nie sięga. Jeśli twój pies wychodzi z domu już nakręcony, to nie dlatego, że jest niecierpliwy. Dlatego, że najciaśniejsza część spaceru jest na początku.

Nie dominacja, i tu nie chodzi o poglądy

Polski internet jest pełny tłumaczeń, w których to jest kwestia tego, kto tu rządzi, i że pies musi wiedzieć, kto jest przewodnikiem stada. Nie będę atakował nikogo z nazwiska. Wystarczy jedna obserwacja, żeby ta wersja się nie spinała: gdyby to była kwestia władzy, ten sam pies bez smyczy nie bawiłby się spokojnie z tymi samymi psami. A bawi się.

To, co się nie spina w wersji z władzą, spina się w wersji z uwięzią. Pies bez wyjścia nie ma trzeciej opcji, więc wybiera z dwóch: przestraszyć albo dorwać. Obie wyglądają identycznie z zewnątrz i wymagają zupełnie różnego planu.

Trzy sekundy przed szczeknięciem

Nie patrz na szczekanie, bo szczekanie jest takie samo. Patrz na te trzy sekundy, w których pies już zobaczył drugiego, a jeszcze nic nie zrobił, i sprawdź jedną rzecz: gdzie jest jego ciężar.

Ciężar do przodu, szyja wyciągnięta, ogon wysoko i sztywno, całe ciało wychylone w tamtą stronę: frustracja. Ten pies chce tam być i nie może.

Ciężar do tyłu albo zamarcie w miejscu, głowa niżej, uszy do tyłu, oblizanie się, spojrzenie w bok: strach. Ten pies wolałby, żeby tamtego psa tu nie było.

Druga próba, jeszcze pewniejsza od pierwszej: podsuń psu to, co je w domu bez namysłu, w chwili gdy drugi pies jest w zasięgu wzroku, ale daleko. Pies, który normalnie bierze, a teraz nie bierze, jest w stresie. Pies, który bierze, ale gubi kawałek, bo patrzy w tamtą stronę, jest po prostu nakręcony. To jest cała diagnostyka, jakiej potrzebujesz na tym etapie.

Odległość, nie cisza

Każdy pies ma odległość, na której widzi innego psa i jeszcze potrafi myśleć. Poza nią coś się w nim przełącza i nie słyszy cię wcale. Cała robota dzieje się przed tą granicą, nigdy za nią, i pierwsze zadanie to dowiedzieć się, ile ona ma metrów u twojego psa. Zwykle jest większa, niż zakładasz.

Praktycznie, na osiedlu: schodź z chodnika za samochód albo za śmietnik, zanim pies zauważy tamtego, i karm przez cały czas, gdy tamten jest widoczny. Nie obiecujesz psu, że przestanie szczekać. Uczysz go, że obcy pies w oddali oznacza coś dobrego i że nie musi nic załatwiać.

Zaplanuj też pierwsze trzy minuty. Wyjdź na balkon albo do okna i sprawdź, czy przed klatką ktoś jest, zanim otworzysz drzwi. Wyjście, na którym nic się nie stało, jest warte więcej niż cała reszta spaceru.

Kiedy do behawiorysty

Wcześniej, niż myślisz, i nie jest to przyznanie się do porażki. Behawiorysta jest w polskich miastach zwykłym, dostępnym zawodem, a to, co on zrobi na dwóch spotkaniach, to zmierzy tę odległość, powie ci, którą z dwóch rzeczy masz, i napisze plan pod twoje osiedle. To jest tydzień pracy zamiast pół roku zgadywania.

Jeśli doszło do tego, że nie da się już wyjść na spacer, porozmawiaj też z weterynarzem. Bywają sytuacje, w których leki decydują o tym, czy trening jest w ogóle możliwy, i nie jest to droga na skróty.

Czego nie zrobi żaden sprzęt

Nie ma obroży, smyczy ani szelek, które to naprawiają, i to jest miejsce, w którym mówimy, czego nie sprzedajemy. Sprzęt decyduje tylko o tym, jak bezpiecznie przejdziecie te tygodnie: szerszy pasek rozkłada siłę wyrwania na większej powierzchni szyi, a krótka smycz o stałej długości daje ci kontrolę nad odległością, której zwijana nie daje. Nasza ma 150 cm.

I jedna rzecz, której nie rób: nie kupuj kolczatki, żeby uciszyć szczekanie. Twój pies szczeka, bo źle się czuje przy tamtym psie. Dodanie do tego bólu nie poprawi mu samopoczucia, a zabierze ci ostrzeżenie, które dostawałeś sekundę wcześniej.

Najczęściej zadawane pytania

Dlaczego mój pies szczeka na inne psy tylko na smyczy?
Bo smycz zabiera mu wszystkie wyjścia. Dwa wolne psy nadchodzą po łuku, po skosie, z odwróceniem głowy, i to rozwiązuje większość spotkań. Na chodniku szerokości metra osiemdziesiąt, między zaparkowanymi samochodami, nie ma łuku i nie ma odwrotu. Zostaje jedno: zrobić się dużym i głośnym, aż tamten przejdzie.
Czy to agresja?
Nie, i nie jest to też kwestia tego, kto tu rządzi. Jedna obserwacja rozstrzyga: gdyby chodziło o władzę, ten sam pies bez smyczy nie bawiłby się spokojnie z tymi samymi psami. Pod spodem jest strach, gdy pies wolałby tamtego nie spotkać, albo frustracja, gdy bardzo chce tam być i nie może.
Jak rozpoznać, czy to strach czy frustracja?
Patrz na trzy sekundy przed szczeknięciem i sprawdź, gdzie jest ciężar psa. Ciężar do przodu, wyciągnięta szyja, sztywny wysoki ogon: frustracja. Ciężar do tyłu albo zamarcie, głowa niżej, oblizanie się: strach. Druga próba: podsuń jedzenie, które w domu bierze bez namysłu. Kto nie bierze, jest w stresie.
Od czego zacząć, jeśli mieszkamy w bloku?
Od pierwszych trzech minut. Klatka i winda to jedyne miejsca, w których nie da się zrobić metra odstępu ani się wycofać, więc pies wychodzi już nakręcony i cały spacer startuje z górki. Zajrzyj przez okno albo z balkonu, czy przed klatką ktoś jest, zanim otworzysz drzwi. Wyjście, na którym nic się nie stało, jest warte więcej niż reszta spaceru.
Co realnie pomaga?
Odległość, nie uciszanie. Każdy pies ma dystans, na którym widzi innego psa i jeszcze potrafi myśleć, i cała praca dzieje się przed tą granicą. Zejdź z chodnika za samochód, zanim pies zauważy tamtego, i karm przez cały czas, gdy tamten jest widoczny. Ta odległość jest zwykle większa, niż zakładasz.
Czy inna obroża albo szelki to naprawią?
Nie. Sprzęt decyduje tylko o tym, jak bezpiecznie przejdziecie te tygodnie. Szerszy pasek rozkłada siłę wyrwania na większej powierzchni szyi, a krótka smycz o stałej długości daje ci kontrolę nad odległością, której zwijana nie daje. Nasza ma 150 cm. Kto obiecuje ci więcej, sprzedaje coś innego, niż obiecuje.
Czy iść z tym do behawiorysty?
Tak, i wcześniej niż myślisz. Behawiorysta jest w polskich miastach zwykłym, dostępnym zawodem, a na dwóch spotkaniach zmierzy dystans twojego psa, powie ci, którą z dwóch rzeczy masz, i ułoży plan pod twoje osiedle. Jeśli spacer przestał być możliwy, porozmawiaj też z weterynarzem: bywa, że leki decydują o tym, czy trening jest wykonalny.

O tym artykule

Anna pisze tak, jak mówi: przyjaźnie, wprost i przystępnie. Jej teksty opowiadają o prawdziwym życiu z psem: błotniste łapy w całym domu, szczeniaki gryzące wszystko, co znajdą, albo pies wskakujący do kałuży zaraz po ką

Ten artykuł został przygotowany z pomocą AI i zrecenzowany przez Anna de Jong, Autorka o życiu z psem · Amsterdam. Nadzór redakcyjny: Laura de Wit.

Standardy redakcyjnePolityka korzystania z AI

Ostatnia weryfikacja:

Bibliografia (5)
  1. [1]Shih, H-Y., Paterson, M. B. A., & Phillips, C. J. C. (2019). Stress signals during dog walking and the effect of leash tension. Applied Animal Behavior Science, 215, 64-70.
  2. [2]Casey, R. A., Loftus, B., Bolster, C., Richards, G. J., & Blackwell, E. J. (2014). Human directed aggression in domestic dogs: Occurrence in different contexts and risk factors. Applied Animal Behavior Science, 152, 52-63.
  3. [3]Ziv, G. (2017). The effects of using aversive training methods in dogs: A review. Journal of Veterinary Behavior, 19, 50-60.
  4. [4]China, L., Mills, D. S., & Cooper, J. J. (2020). Efficacy of dog training with and without remote electronic collars vs. a focus on positive reinforcement. Frontiers in Veterinary Science, 7, 508.
  5. [5]RSPCA (2022). Understanding reactive behavior in dogs: a guide for owners. RSPCA Companion Animal Department.

Zauważyłeś błąd? Skontaktuj się z nami

Powiązane artykuły

Zapisz się na nasz newsletter-10%