Przejdź do treści
Darmowa wysyłka od 250,00 zł
Squffy

W skrócie

Haftowany sprzęt dla psa to obroża albo smycz, w której imię psa jest wyszyte nicią w splocie tkanej taśmy, a nie nadrukowane na jej wierzchu ani wygrawerowane na przykręconej blaszce. To płaskie obroże spacerowe, nie obroże na kleszcze i nie obroże treningowe. Haftujemy je w pracowni przy Voltaweg 14 w Veghel: ścieg satynowy na taśmie nylonowej, do 10 znaków, czcionka i kolor nici do wyboru. Przypinki, które wkręcają się w oczka w taśmie Classic, są z emalii na stali nierdzewnej, nie z haftu.

Imię wchodzi w splot taśmy, a nie na jej wierzch

W Polsce imię na obroży znaczy zwykle grawer na blaszce. My prowadzimy je nicią przez tkaninę. Na tym polega cała różnica.

Co znaczy haftowana obroża, po kolei

To obroża spacerowa, nie treningowa i nie na kleszcze

Po polsku jedno słowo obejmuje kilka bardzo różnych przedmiotów, dlatego to zdanie stoi tak wysoko. Nie sprzedajemy obroży przeciw pchłom i kleszczom, elektrycznej, antyszczekowej, uspokajającej ani zaciskowej. Robimy płaski pas o stałym obwodzie, zapinany na klamrę zatrzaskową przetestowaną do 360 kg, z imieniem psa wyszytym w taśmie. To samo robimy na smyczy, która ma u nas 1,5 m i nie jest regulowana.

Nić w splocie, a nie warstwa na wierzchu

Większość obroży z imieniem powstaje przez nadruk: termotransfer albo sitodruk kładzie farbę na taśmie jako osobną warstwę. My prowadzimy nić przez splot tkanej taśmy nylonowej ściegiem satynowym, więc litera jest z tego samego materiału co pasek. Nie ma tu warstwy, która mogłaby odejść od podłoża, bo nie ma warstwy. Grawer u nas też jest, ale na adresówce, bo to inny produkt do innego zadania.

Skąd granica dziesięciu znaków

Litera potrzebuje swojego kawałka taśmy, żeby pozostała literą: im jest mniejsza, tym bardziej ściegi zlewają się w plamę. Granicę wyznacza szerokość taśmy, a ta zależy od linii. Puppy chodzi na 15 mm, Classic na 20 mm w rozmiarach S i M oraz 25 mm w L i XL, Tactical na 25 mm w rozmiarze M i 38 mm w L i XL. Na każdej z nich dziesięć znaków zostaje czytelne z kilku metrów, a każdy kolejny znak zwęża wszystkie pozostałe. Krótkie imiona są u nas normą i mieszczą się bez kombinowania: Miśka, Borys, Kajtek, Luna. Cukiereczek już nie. Kiedy na taśmie Classic dochodzą przypinki, zostaje osiem znaków, a na rozmiarze S z przypinkami sześć, bo oczka pod przypinki zabierają literom miejsce. Przypinki wchodzą tylko w linię Classic. U yorka albo maltańczyka obroża jest z linii Puppy albo z Classic w rozmiarze S, czyli na najwęższej taśmie, a tam jeden znak więcej albo mniej robi największą różnicę.

Ogonki, kreski i kropki

Znaki diakrytyczne zdejmujemy, więc Łapka wychodzi jako LAPKA, Miś jako MIS, a Bączek jako BACZEK. Powód jest techniczny, nie oszczędnościowy: przy tej gęstości ściegu i na tej szerokości taśmy ogonek zlewa się z literą i robi z niej plamę, a nie ozdobę. Wolimy imię czytelne bez ogonków niż nieczytelne z nimi. Ł zachowuje się inaczej niż pozostałe litery, więc wpisz w konfiguratorze L i zobacz na podglądzie dokładnie to, co pójdzie na taśmę.

Czego nie wyszyjemy

Logo klubu, herbu miasta, pyszczka ze zdjęcia. Ścieg satynowy jest zrobiony do tekstu: rysunek wymaga digitalizacji, wielu przejść nicią i o wiele większej powierzchni niż pasek na szyi psa, a na zakrzywionej powierzchni i tak się rozjeżdża. Wyszywamy tekst, jedną z naszych czcionek, w kolorach nici z naszej palety. To nie brak, tylko warunki, przy których imię pozostaje czytelne.

ścieg satynowy · czcionka i kolor nici do wyboru · do 10 znaków · haftowane w Veghel

Haft, nadruk, grawer i skóra, czyli co do czego

W Polsce najbliższą alternatywą dla haftu jest automat grawerski w galerii handlowej, ten obok stanowiska z bateriami do zegarków: blaszka w kwadrans, po drodze z zakupami. Robimy coś innego i wolniej, bo taśmę haftuje maszyna w Veghel, a paczka jedzie do Polski od 2 do 5 dni roboczych. Jeśli imię jest ci potrzebne dzisiaj, automat jest szybszy i nie będziemy udawać, że nie.

  • Haft trzyma krótkie imię w samej tkaninie, w kolorze, który widać z kilku metrów. Nic na nim nie wisi i nic nie brzęczy.
  • Nadruk daje dowolny kształt i dowolny kolor, bo to farba. Leży na taśmie jako osobna warstwa i tak samo się zachowuje.
  • Grawer mieści całe zdanie: numer telefonu, adres, informację o lekach. Dlatego u nas jest na adresówce ze stali nierdzewnej z powłoką ze złota 18K, gdzie złoto jest powłoką na metalu, a nie metalem w środku.
  • Skóra jest dobrym wyborem i w Polsce pierwszym skojarzeniem przy obroży. Imienia nie da się w nią wszyć: można je wytłoczyć albo przykręcić do niej blaszkę. Wybierając skórę, wybierasz inny sposób oznaczenia psa, nie gorszy.

Więcej o hafcie

Zobacz haft na gotowym produkcie: obroże, smycze i adresówki. Konfigurator jest tu: zaprojektuj swoją.

Najczęściej zadawane pytania

Czym haft w taśmie różni się od grawera na przykręconej blaszce?
Miejscem, w którym siedzi imię. Nić przechodzi przez splot, więc litera jest z tej samej tkaniny co pasek; blaszka jest osobnym elementem przykręconym do taśmy i widać ją jako dodatek. Praktycznie wygląda to tak: haft czyta się z kilku metrów i nic na nim nie wisi, a grawer mieści całe zdanie i nadaje się na numer telefonu. Robimy jedno i drugie, tylko w dwóch różnych produktach: haft na obroży i smyczy, grawer na adresówce. Większość osób bierze oba.
Co się dzieje z ogonkami w imieniu i co zobaczę na podglądzie?
Na podglądzie zobaczysz dokładnie to, co pójdzie na taśmę, czyli imię bez znaków diakrytycznych: Łapka jako LAPKA, Bączek jako BACZEK. Przy tej szerokości taśmy ogonek zlewa się z literą, więc zdejmujemy go, zamiast wyszywać plamę. Jedna litera wymaga twojej decyzji: przy Ł wpisz w konfiguratorze L, żeby podgląd nie zostawił cię z niepewnością. Na adresówce grawer radzi sobie z polskimi znakami lepiej, bo pracuje na metalu, a nie w tkaninie.
Dlaczego numer telefonu nie wchodzi na taśmę, a na adresówkę tak?
Bo dziesięć znaków to jedno krótkie imię, a polski numer komórkowy ma dziewięć cyfr i zwykle jeszcze prefiks kraju. Sam numer wypełniłby cały limit i nie zostałoby miejsca na imię, czyli na to, po czym obcy człowiek zawoła twojego psa. Podział wychodzi zresztą na dobre: imię czyta ktoś z kilku metrów, a numer ktoś, kto psa już trzyma i patrzy z bliska. Numer, adres albo informację o lekach grawerujemy na odwrocie adresówki, a to w Polsce nasz najczęściej zamawiany produkt.
Jak haft znosi zimę, sól i błoto?
Nić siedzi w splocie, więc nie ma warstwy, która mogłaby odejść od taśmy: sól i piach pracują na powierzchni paska i na nici w nim tak samo, bo to jedna tkanina. Zmienia się natomiast sam nylon, który po długim słońcu traci kolor, i zwykle widać to na pasku wcześniej niż na literach. Pielęgnacja jest cała: opłucz taśmę pod kranem i wysusz. Nie podamy liczby lat, bo nie wiemy, gdzie i jak chodzi twój pies.
Wyszywacie imię na skórze?
Nie. Pracujemy na tkanej taśmie nylonowej, bo tylko w niej nić może przejść przez splot i zostać częścią materiału. W skórze imię się wytłacza albo przykręca do niej blaszkę i jedno i drugie bywa świetną robotą, tylko inną niż nasza. Mokra polska zima robi też skórze więcej niż taśmie, którą można opłukać. Jeśli wygląd skóry jest dla ciebie ważniejszy, kup skórę: wolimy to powiedzieć wprost, niż przekonywać cię do nylonu.
Zapisz się na nasz newsletter-10%