Przejdź do treści
Darmowa wysyłka od 250,00 zł
Squffy

Czipowanie, adresówka, imię na obroży: co działa w której godzinie

Obroża Squffy w kolorze Cognac Brown z wyszytym imieniem Milo leży obok małej grawerowanej metalowej adresówki na drewnianym stole warsztatowym

Ostatnia aktualizacja:

Definition

Czip, adresówka i imię wszyte w obrożę nie zastępują się wzajemnie. Imię czyta obca osoba z dwóch metrów w pierwszych minutach, numer z adresówki działa przez jedno połączenie w pierwszej godzinie, a czip prowadzi do wpisu w rejestrze, ale dopiero tam, gdzie stoi czytnik. Czip jest podstawą i nie sprzedajemy go.

Zanim ktokolwiek w Polsce pomyśli o adresówce, sprawdza, ile kosztuje czipowanie. Czipowanie psa jest jednym z najczęściej wyszukiwanych pytań o psy w tym kraju, obok pytania, czy w ogóle jest obowiązkowe. To dobra kolejność i nie zamierzam jej podważać: czip jest podstawą, a sklep, który odradza go w imię haftowanej taśmy, sprzedaje ci coś innego, niż obiecuje.

Rzecz w tym, że czip odpowiada na inne pytanie niż to, które zadaje sobie człowiek stojący przed blokiem i patrzący, jak jego pies znika za śmietnikami. Czip, adresówka i imię wszyte w taśmę nie konkurują ze sobą. Działają w różnych godzinach tego samego dnia.

Trzy warstwy, trzy różne momenty

Weź najzwyklejszy scenariusz, jaki się zdarza: furtka zostaje otwarta o dwie minuty za długo. Od tej chwili każda z trzech warstw ma swoje okno, w którym coś potrafi, i swoje okno, w którym jest bezużyteczna.

Pierwsze minuty: imię w taśmie

Obca osoba widzi psa bez człowieka. Nie ma czytnika, nie ma aplikacji i najczęściej nie ma też odwagi, żeby złapać nieznanego psa za obrożę. Ma natomiast oczy, a imię wyszyte na taśmie czyta się z dwóch metrów. Pies zawołany po imieniu zwykle przystaje i to jest cała funkcja tej warstwy. Nie identyfikuje właściciela. Zatrzymuje psa na tyle długo, żeby ktokolwiek zdążył zrobić cokolwiek.

Pierwsza godzina: numer na adresówce

Ta sama osoba, minutę później, obraca blaszkę i widzi numer telefonu. Dzwoni. Cała procedura trwa tyle, ile jedno połączenie, i nie wymaga od nikogo więcej dobrej woli, niż ten ktoś już okazał. Polskie słowo na ten produkt jest tu trafniejsze niż angielskie: adresówka mówi wprost, co się na niej pisze, i dlatego pytanie, co na niej napisać, jest w Polsce zadawane częściej niż gdziekolwiek indziej.

Pierwszy dzień: czip i rejestr

Jeśli nikt nie zadzwoni, pies trafia do lecznicy, do schroniska albo do straży miejskiej. Tam jest czytnik, a numer prowadzi do wpisu w bazie. To najtrwalsza warstwa, bo nie da się jej zgubić, i jednocześnie najwolniejsza, bo wymaga instytucji i jej godzin pracy. W niedzielę wieczorem na parkingu przed marketem czip nie zrobi nic.

WarstwaKto to odczytujeKiedy działa
imię na obrożyktokolwiek, z dwóch metrówpierwsze minuty
numer na adresówcektokolwiek z telefonempierwsza godzina
cziplecznica, schronisko, straż miejskapierwszy dzień i później

Czego czip nie zrobi, choć jest najważniejszy

Dwie rzeczy, i obie są prozaiczne. Pierwsza: bez sprzętu nie da się go odczytać, więc zawsze potrzebny jest ktoś, kto zaniesie psa tam, gdzie ten sprzęt jest. Druga, i ta zawodzi znacznie częściej: czip jest tak dobry, jak aktualne dane przy jego numerze. Zmiana numeru telefonu po przeprowadzce unieważnia go równie skutecznie jak zgubiona blaszka, tylko ciszej, bo nikt tego nie widzi.

Jeśli czytasz to i nie pamiętasz, kiedy ostatnio sprawdzałeś swoje dane w rejestrze, to jest jedna rzecz z tej strony, którą warto zrobić dzisiaj. Nic nie kupujesz i zajmie ci to mniej czasu niż wybieranie koloru nici.

Co mówi prawo, a czego tu nie napiszę

W Europie wymagania różnią się od kraju do kraju, a czipowanie jest wymagane w wielu z nich. Wprost powiem tylko o jednym kraju: w Wielkiej Brytanii pies w miejscu publicznym musi mieć na obroży dane właściciela. To jedyne miejsce, w którym widoczna identyfikacja jest wpisana w taki obowiązek, i nie zamierzam rozciągać go na resztę kontynentu.

O polskich przepisach nie napiszę tu nic konkretnego, i to jest świadoma decyzja, nie przeoczenie. Część obowiązków wobec psów jest w Polsce regulowana uchwałami gminy, więc to, co obowiązuje w Warszawie, nie musi obowiązywać w twojej gminie. Zdanie o prawie napisane przez sklep z obrożami jest warte mniej niż dwie minuty na stronie urzędu miasta. Sprawdź u siebie.

Czy naprawdę potrzebujesz wszystkich trzech

Czip: tak, zawsze, niezależnie od tego, czy pies wychodzi za furtkę raz w życiu. Pozostałe dwie warstwy zależą od tego, jak ten pies żyje.

Pies chodzący na szelkach, które schodzą po spacerze, przez większość doby nie ma na sobie żadnej widocznej identyfikacji. Tu obroża z imieniem robi najwięcej dobrego i robi to za darmo, bo zostaje na psie w domu. Pies, który wychodzi tylko na smyczy i nigdy nie jest sam w ogrodzie, ma inny profil ryzyka i sama adresówka wystarczy.

A jeśli miałbyś wybrać jedną z dwóch dodatkowych warstw, wybierz adresówkę. Numer telefonu jest jedyną informacją, która prowadzi do ciebie, a nie do psa.

Jak to wygląda u nas

Imię wszywamy w taśmę: do 10 znaków, ściegiem, który jest częścią splotu, a nie naszywką ani nadrukiem na wierzchu. Adresówka to stal nierdzewna z powłoką ze złota 18K, imię wycinane laserowo z przodu, a z tyłu opcjonalnie numer telefonu, za dopłatą. Kółko w zestawie to karabińczyk sprężynowy, który zatrzaskuje się sam, więc nie trzeba go rozchylać paznokciem ani kluczem.

Czego u nas nie ma: czipów, czytników, adresówki z kodem QR i lokalizatora GPS. Jeśli szukasz którejś z tych rzeczy, szukasz w złym sklepie i wolimy powiedzieć to teraz niż po zamówieniu.

Najczęściej zadawane pytania

Czy adresówka jest potrzebna, jeśli pies ma czip?
Tak, bo działają w różnych godzinach. Czip odczyta lecznica, schronisko albo straż miejska, czyli ktoś z czytnikiem i w godzinach pracy. Numer na adresówce odczyta pierwsza napotkana osoba z telefonem, w ciągu kilku minut. Jeśli miałbyś dołożyć do czipa tylko jedną rzecz, dołóż adresówkę: numer telefonu jest jedyną informacją, która prowadzi do ciebie, a nie do psa.
Czy imię na obroży w ogóle coś daje?
Daje jedną konkretną rzecz: zatrzymuje psa. Obcy człowiek nie ma czytnika i często nie ma odwagi złapać nieznanego psa za obrożę, ale potrafi zawołać go po imieniu z dwóch metrów, a zawołany pies zwykle przystaje. To nie identyfikacja właściciela, to kilka sekund, w których da się cokolwiek zrobić. Do tego obroża zostaje na psie w domu, a szelki schodzą po spacerze.
Czy w Polsce trzeba mieć adresówkę na obroży?
Nie napiszę tu, co obowiązuje w Polsce, i to jest decyzja, nie unik. Część obowiązków wobec psów regulują u nas uchwały gminy, więc odpowiedź w Warszawie i w małej gminie może być różna. W Europie wymagania różnią się między krajami, a czipowanie jest wymagane w wielu z nich. Jedyny kraj, o którym powiem wprost: w Wielkiej Brytanii pies w miejscu publicznym musi mieć na obroży dane właściciela.
Co zawodzi w czipie najczęściej?
Nieaktualne dane. Czip jest tak dobry, jak numer telefonu przypisany do niego w bazie, a przeprowadzka i zmiana operatora unieważniają go równie skutecznie jak zgubiona blaszka, tylko po cichu. Druga rzecz jest bardziej oczywista: bez czytnika nikt go nie odczyta, więc ktoś musi najpierw zawieźć psa tam, gdzie ten czytnik stoi.
Czy da się wyszyć numer telefonu na obroży?
Technicznie tak, i dlatego warto to policzyć. Na taśmę wchodzi do 10 znaków, a polski numer to dziewięć cyfr, więc same cyfry, bez spacji i bez kodu kraju, się zmieszczą. Tylko że wtedy na obroży nie ma już miejsca na imię, a imię jest jedyną rzeczą, która zatrzymuje psa. Z kodem kraju to dwanaście znaków i wtedy nie zmieszczą się nawet same cyfry. Numer idzie na tył adresówki.
Czy sprzedajecie adresówki z kodem QR albo lokalizatory?
Nie. Nie mamy adresówki z kodem QR, lokalizatora GPS ani czytnika czipów. Nasze adresówki to stal nierdzewna z powłoką ze złota 18K, z imieniem wycinanym laserowo z przodu i opcjonalnym grawerem z tyłu. Jeśli szukasz elektroniki, wolimy powiedzieć od razu, że szukasz w złym sklepie.
Czy kółko od adresówki się nie rozczepi?
Kółko w zestawie to karabińczyk sprężynowy: zatrzaskuje się sam i nie trzeba go rozchylać paznokciem ani kluczem, jak kółka dzielone. To ważna różnica, bo w adresówce najczęściej zawodzi właśnie zawieszenie, nie blaszka. Jeśli chodzi ci o ciszę, a nie o wytrzymałość, to stuka kółko o metal, nie metal o psa.

O tym artykule

Anna pisze tak, jak mówi: przyjaźnie, wprost i przystępnie. Jej teksty opowiadają o prawdziwym życiu z psem: błotniste łapy w całym domu, szczeniaki gryzące wszystko, co znajdą, albo pies wskakujący do kałuży zaraz po ką

Ten artykuł został przygotowany z pomocą AI i zrecenzowany przez Anna de Jong, Autorka o życiu z psem · Amsterdam. Nadzór redakcyjny: Laura de Wit.

Standardy redakcyjnePolityka korzystania z AI

Ostatnia weryfikacja:

Bibliografia (5)
  1. [1]The Control of Dogs Order 1992, Statutory Instrument 1992 No. 901. UK Government legislation.
  2. [2]Lord, L. K., Wittum, T. E., Ferketich, A. K., Funk, J. A., & Rajala-Schultz, P. J. (2007). Search and identification methods that owners use to find a lost dog. Journal of the American Veterinary Medical Association, 230(2), 211-216.
  3. [3]Weiss, E., Slater, M., & Lord, L. (2012). Frequency of lost dogs and cats in the United States and the methods used to locate them. Animals, 2(2), 301-315.
  4. [4]Besluit identificatie en registratie van dieren (Identification and Registration of Animals Decree), Netherlands, updated 2013 to include mandatory dog microchipping.
  5. [5]Microchipping of Dogs (England) Regulations 2015, Statutory Instrument 2015 No. 108. UK Government legislation.

Zauważyłeś błąd? Skontaktuj się z nami

Powiązane artykuły

Zapisz się na nasz newsletter-10%