Przejdź do treści
Darmowa wysyłka od 250,00 zł
Squffy

Kostium dla psa czy przypinka na obroży?

Czarny labrador na październikowym wieczornym spacerze, w Classic Dog Collar Midnight Black z przypinką Pumpkin

Ostatnia aktualizacja:

Definition

Polacy przebierają psy przez cały rok, nie tylko w Halloween. To pytanie o kostium, a nie o datę, więc odpowiedź też nie ma daty.

Najpierw, czym jest ta obroża

To obroża spacerowa z imieniem psa wyszytym w taśmie. Nie jest to obroża przeciwkleszczowa ani obroża treningowa, elektryczna czy antyszczekowa. W polskim internecie słowo obroża oznacza najczęściej właśnie tamte rzeczy, więc lepiej powiedzieć to w pierwszym zdaniu niż zmarnować komuś dwie minuty.

Teraz do rzeczy.

Pytanie o kostium nie ma w Polsce daty

Warto to powiedzieć wprost, bo zmienia całą tę stronę. W Polsce Halloween jest duże, ale prawie nikt nie łączy go z psem. Za to kostium dla psa i przebranie dla psa mają realne zainteresowanie i żadne z nich nie ma w sobie słowa Halloween.

Innymi słowy: Polacy przebierają psy, tylko nie robią z tego jednego wieczoru w roku. Dlatego ten tekst nie zaczyna się od października i będzie tak samo użyteczny w marcu.

Co pies czuje, a ty nie

Pies czyta świat najpierw ciałem. Wszystko, co zmienia sposób poruszania się, staje się informacją, którą musi przetworzyć, a w dzień pełen ludzi dokłada się to do reszty. Trzy najczęstsze przykłady:

  • sweterek, który blokuje łopatkę i skraca krok
  • czapka, która przesuwa się przy każdym kroku
  • peleryna, która łapie wiatr i ciągnie w bok

To nie jest wyrok. Są psy, którym to nie przeszkadza, a lekkie i dobrze dopasowane ubranie na pewnym siebie psie jest w porządku. Nie twierdzimy też, że przypinka to kwestia dobrostanu, bo to przedmiot ozdobny. Różnica leży gdzie indziej. Obroża już jest na psie. Twój pies zapomniał o jej istnieniu dwadzieścia minut po pierwszym założeniu. Dochodzi kilka gramów, a z zewnątrz zmienia się sporo.

Czarny labrador o zmierzchu na chodniku, w obroży Classic Midnight Black z trzema przypinkami

Czym jest przypinka, bo to nie to, co myślisz

Po polsku przypinka to zwykle znaczek z agrafką albo z motylkiem. Nasza jest czymś innym i trzeba to powiedzieć od razu, żeby nikt się nie rozczarował.

To płaski krążek ze stali nierdzewnej pozłacanej 18-karatowym złotem, z gwintem z tyłu, i wkręca się go w oczko wzmocnione w samej taśmie. Nie jest to zawieszka, która dynda przy kółku, i nie jest to przypinka na agrafce, która przekłuwa materiał. Nie jest też przykręcona na stałe, bo cały sens polega na tym, żeby ją zmieniać.

Skąd biorą się oczka w taśmie

Oczka są wstawiane w produkcji, czyli w trakcie szycia obroży. Obroża Classic zamówiona bez przypinek ich nie ma i nie da się ich dorobić później, bo przebijanie gotowej taśmy osłabia dokładnie tę część, która trzyma ciężar psa. Linie Tactical (Wyprodukowane przez Squffy) i Puppy nie mają oczek z założenia.

Jeśli oczko jest, reszta zajmuje dziesięć sekund. W każdej przesyłce jest śrubokręt na breloku. Odkręcasz, wkładasz, dokręcasz.

Jesienny zestaw to Creepy Cuties: czaszka, pająk i dynia, ze śrubokrętem i kremową bawełnianą sakiewką. Każdy motyw jest też osobno, na stronie z przypinkami do obroży.

Który kolor niesie który motyw

Cztery kolory obroży Classic robią z tą samą przypinką cztery różne rzeczy.

KolorJak czyta się jesieniąMotyw, który niesie najlepiej
Midnight BlackSpokojnie, a wszystko na wierzchu wyskakujeDynia
Cognac BrownJesienny kolor, który działa też w kwietniuDynia, ton w ton
Olive GreenLas i pole, bardziej zbiory niż straszeniePająk
Ruby RedNajbardziej wyrazisty z czterechCzaszka
Dłonie wkręcają przypinkę w kształcie dyni w obrożę Classic Cognac Brown małym śrubokrętem

Imię wszywamy, a nie grawerujemy

To jest część, którą trzeba wytłumaczyć, bo w Polsce prawie nikt nie wyobraża sobie obroży z haftem. Kiedy myślisz o imieniu na obroży, myślisz o blaszce z grawerem przykręconej na wierzchu. To jest dobre rozwiązanie i robi je maszyna w galerii handlowej w dwadzieścia minut.

My robimy co innego. Imię jest wyszywane w taśmie, więc nić przechodzi przez splot zamiast leżeć na nim. Nie ma blaszki, nie ma dodatkowego kółka i nic nie dynda. Imię jest częścią taśmy. Grawer zostawiamy adresówce, gdzie faktycznie ma sens.

Na taśmie mieści się do 10 znaków. Z przypinkami imię i śruby dzielą ten sam pasek, więc zostaje osiem znaków, a na obroży Classic w rozmiarze S sześć znaków. To nie jest opcja w menu, tylko szerokość taśmy.

Numeru telefonu tam nie zmieścisz. Numer idzie na rewers grawerowanej adresówki, co zresztą jest właściwym miejscem: ktoś, kto znajdzie twojego psa, ma w kieszeni telefon, a nie czytnik chipa. W Polsce adresówka jest zresztą szukana częściej niż sama obroża, więc to nie jest dosprzedaż, tylko odpowiedź na pytanie, które i tak zadajesz.

Obroża Classic Ruby Red z imieniem BOO wyszytym pomarańczową nicią, obok czaszki, pająka, dyni i małej dyni

Pierwszy listopada, czyli prawdziwy koniec października

Trzydziestego pierwszego października w Polsce niewiele się dzieje. Dzień później jest Wszystkich Świętych, jeden z największych dni podróży w roku: pół kraju jedzie do rodziny, na cmentarze, ze zniczami i z psem w bagażniku.

Dla psa oznacza to obce miasto, obcy dom, tłum i furtkę, której nie zna. To jest ten weekend, w którym czytelne imię na taśmie ma większe znaczenie niż cokolwiek, co mu założysz. Jamnik, który wyjdzie przez bramę pod Radomiem, nie wie, gdzie wracać.

I skoro robi się ciemno wcześniej: nie robimy obroży świecącej ani taśmy odblaskowej i nie będziemy udawać, że tkana taśma nylonowa cokolwiek robi w ciemności. Przypinka jest ozdobą. Działa mała lampka doczepiana do kółka D albo do smyczy, oświetlona ulica i krótszy spacer, kiedy jest zupełnie czarno.

Gdybyśmy mieli złożyć jedną

Obroża Classic w kolorze Midnight Black, dopasowana na dwa palce luzu, imię wyszyte nicią Cream albo Burnt Orange, zamówiona z oczkami, i zestaw Creepy Cuties. Pod koniec października trzy przypinki. W listopadzie odkręcasz dwie i zostaje czaszka, która działa cały rok.

Możesz to złożyć w konfiguratorze, a cała linia jest na stronie obroży Classic.

Najczęściej zadawane pytania

Czy przypinki pasują do każdej obroży Squffy?
Nie. Tylko do linii Classic i tylko wtedy, gdy obroża została zamówiona z przypinkami, bo oczka są wstawiane w taśmę w trakcie produkcji. Linie Tactical i Puppy nie mają oczek z założenia.
Mam już obrożę Classic bez oczek. Da się je dorobić?
Nie i nie jest to kwestia usługi. Przebicie gotowej taśmy osłabia tę część, która trzyma ciężar psa. Oczka albo powstają przy szyciu, albo nie ma ich wcale.
Czy przypinka to zawieszka?
Nie. Zawieszka dynda przy kółku i najczęściej ma grawer. Przypinka wkręca się płasko w oczko w taśmie, nie dynda, nie brzęczy i nic na niej nie pisze. Jedna rzecz identyfikuje psa, druga go zdobi.
Z czego zrobiona jest przypinka?
Ze stali nierdzewnej pozłacanej 18-karatowym złotem, z gwintem z tyłu. Nie należy jej mylić z okuciami obroży, czyli klamrą i kółkiem D, które są ze stopu cynku. To dwie różne części o dwóch różnych zadaniach.
Kiedy zamówić, żeby zdążyć na koniec października?
Policz wstecz zamiast liczyć na ostateczny termin. Obroża z imieniem jest wykonywana na zamówienie i zajmuje nam od 1 do 3 dni roboczych, a wysyłka do Polski trwa potem od 3 do 5 dni roboczych, czyli od 4 do 8 dni roboczych razem. Pojedyncze przypinki są na stanie i pomijają pierwszy etap. Nie podajemy daty dostawy, bo ostatni odcinek nie dzieje się w naszej pracowni.

O tym artykule

Laura patrzy na psy głębiej i uważniej. Fascynują ją zachowanie psów, komunikacja i więź między człowiekiem a zwierzęciem. W swoich artykułach wyjaśnia, dlaczego psy zachowują się tak, jak się zachowują, i jak właściciel

Ten artykuł został przygotowany z pomocą AI i zrecenzowany przez Laura de Wit, Zachowanie i dobrostan psów · Eindhoven. Nadzór redakcyjny: zespół redakcyjny Squffy.

Standardy redakcyjnePolityka korzystania z AI

Ostatnia weryfikacja: Data weryfikacji nie została zapisana

Bibliografia (3)
  1. [1]Mariti, C., et al. (2012). Perception of dogs' stress by their owners. Journal of Veterinary Behavior, 7(4), 213-219.
  2. [2]Beerda, B., Schilder, M. B., van Hooff, J. A., & de Vries, H. W. (1997). Manifestations of chronic and acute stress in dogs. Applied Animal Behaviour Science, 52(3-4), 307-319.
  3. [3]Siniscalchi, M., d'Ingeo, S., & Quaranta, A. (2016). The dog nose knows: scent detection and communication in dogs. Neuroscience & Biobehavioral Reviews, 71, 373-380.

Zauważyłeś błąd? Skontaktuj się z nami

Zapisz się na nasz newsletter-10%