Kostium dla psa czy przypinka na obroży?

Ostatnia aktualizacja:
Definition
Polacy przebierają psy przez cały rok, nie tylko w Halloween. To pytanie o kostium, a nie o datę, więc odpowiedź też nie ma daty.
Najpierw, czym jest ta obroża
To obroża spacerowa z imieniem psa wyszytym w taśmie. Nie jest to obroża przeciwkleszczowa ani obroża treningowa, elektryczna czy antyszczekowa. W polskim internecie słowo obroża oznacza najczęściej właśnie tamte rzeczy, więc lepiej powiedzieć to w pierwszym zdaniu niż zmarnować komuś dwie minuty.
Teraz do rzeczy.
Pytanie o kostium nie ma w Polsce daty
Warto to powiedzieć wprost, bo zmienia całą tę stronę. W Polsce Halloween jest duże, ale prawie nikt nie łączy go z psem. Za to kostium dla psa i przebranie dla psa mają realne zainteresowanie i żadne z nich nie ma w sobie słowa Halloween.
Innymi słowy: Polacy przebierają psy, tylko nie robią z tego jednego wieczoru w roku. Dlatego ten tekst nie zaczyna się od października i będzie tak samo użyteczny w marcu.
Co pies czuje, a ty nie
Pies czyta świat najpierw ciałem. Wszystko, co zmienia sposób poruszania się, staje się informacją, którą musi przetworzyć, a w dzień pełen ludzi dokłada się to do reszty. Trzy najczęstsze przykłady:
- sweterek, który blokuje łopatkę i skraca krok
- czapka, która przesuwa się przy każdym kroku
- peleryna, która łapie wiatr i ciągnie w bok
To nie jest wyrok. Są psy, którym to nie przeszkadza, a lekkie i dobrze dopasowane ubranie na pewnym siebie psie jest w porządku. Nie twierdzimy też, że przypinka to kwestia dobrostanu, bo to przedmiot ozdobny. Różnica leży gdzie indziej. Obroża już jest na psie. Twój pies zapomniał o jej istnieniu dwadzieścia minut po pierwszym założeniu. Dochodzi kilka gramów, a z zewnątrz zmienia się sporo.

Czym jest przypinka, bo to nie to, co myślisz
Po polsku przypinka to zwykle znaczek z agrafką albo z motylkiem. Nasza jest czymś innym i trzeba to powiedzieć od razu, żeby nikt się nie rozczarował.
To płaski krążek ze stali nierdzewnej pozłacanej 18-karatowym złotem, z gwintem z tyłu, i wkręca się go w oczko wzmocnione w samej taśmie. Nie jest to zawieszka, która dynda przy kółku, i nie jest to przypinka na agrafce, która przekłuwa materiał. Nie jest też przykręcona na stałe, bo cały sens polega na tym, żeby ją zmieniać.
Skąd biorą się oczka w taśmie
Oczka są wstawiane w produkcji, czyli w trakcie szycia obroży. Obroża Classic zamówiona bez przypinek ich nie ma i nie da się ich dorobić później, bo przebijanie gotowej taśmy osłabia dokładnie tę część, która trzyma ciężar psa. Linie Tactical (Wyprodukowane przez Squffy) i Puppy nie mają oczek z założenia.
Jeśli oczko jest, reszta zajmuje dziesięć sekund. W każdej przesyłce jest śrubokręt na breloku. Odkręcasz, wkładasz, dokręcasz.
Jesienny zestaw to Creepy Cuties: czaszka, pająk i dynia, ze śrubokrętem i kremową bawełnianą sakiewką. Każdy motyw jest też osobno, na stronie z przypinkami do obroży.
Który kolor niesie który motyw
Cztery kolory obroży Classic robią z tą samą przypinką cztery różne rzeczy.
| Kolor | Jak czyta się jesienią | Motyw, który niesie najlepiej |
|---|---|---|
| Midnight Black | Spokojnie, a wszystko na wierzchu wyskakuje | Dynia |
| Cognac Brown | Jesienny kolor, który działa też w kwietniu | Dynia, ton w ton |
| Olive Green | Las i pole, bardziej zbiory niż straszenie | Pająk |
| Ruby Red | Najbardziej wyrazisty z czterech | Czaszka |

Imię wszywamy, a nie grawerujemy
To jest część, którą trzeba wytłumaczyć, bo w Polsce prawie nikt nie wyobraża sobie obroży z haftem. Kiedy myślisz o imieniu na obroży, myślisz o blaszce z grawerem przykręconej na wierzchu. To jest dobre rozwiązanie i robi je maszyna w galerii handlowej w dwadzieścia minut.
My robimy co innego. Imię jest wyszywane w taśmie, więc nić przechodzi przez splot zamiast leżeć na nim. Nie ma blaszki, nie ma dodatkowego kółka i nic nie dynda. Imię jest częścią taśmy. Grawer zostawiamy adresówce, gdzie faktycznie ma sens.
Na taśmie mieści się do 10 znaków. Z przypinkami imię i śruby dzielą ten sam pasek, więc zostaje osiem znaków, a na obroży Classic w rozmiarze S sześć znaków. To nie jest opcja w menu, tylko szerokość taśmy.
Numeru telefonu tam nie zmieścisz. Numer idzie na rewers grawerowanej adresówki, co zresztą jest właściwym miejscem: ktoś, kto znajdzie twojego psa, ma w kieszeni telefon, a nie czytnik chipa. W Polsce adresówka jest zresztą szukana częściej niż sama obroża, więc to nie jest dosprzedaż, tylko odpowiedź na pytanie, które i tak zadajesz.

Pierwszy listopada, czyli prawdziwy koniec października
Trzydziestego pierwszego października w Polsce niewiele się dzieje. Dzień później jest Wszystkich Świętych, jeden z największych dni podróży w roku: pół kraju jedzie do rodziny, na cmentarze, ze zniczami i z psem w bagażniku.
Dla psa oznacza to obce miasto, obcy dom, tłum i furtkę, której nie zna. To jest ten weekend, w którym czytelne imię na taśmie ma większe znaczenie niż cokolwiek, co mu założysz. Jamnik, który wyjdzie przez bramę pod Radomiem, nie wie, gdzie wracać.
I skoro robi się ciemno wcześniej: nie robimy obroży świecącej ani taśmy odblaskowej i nie będziemy udawać, że tkana taśma nylonowa cokolwiek robi w ciemności. Przypinka jest ozdobą. Działa mała lampka doczepiana do kółka D albo do smyczy, oświetlona ulica i krótszy spacer, kiedy jest zupełnie czarno.
Gdybyśmy mieli złożyć jedną
Obroża Classic w kolorze Midnight Black, dopasowana na dwa palce luzu, imię wyszyte nicią Cream albo Burnt Orange, zamówiona z oczkami, i zestaw Creepy Cuties. Pod koniec października trzy przypinki. W listopadzie odkręcasz dwie i zostaje czaszka, która działa cały rok.
Możesz to złożyć w konfiguratorze, a cała linia jest na stronie obroży Classic.
Najczęściej zadawane pytania
5 pytańCzy przypinki pasują do każdej obroży Squffy?
Mam już obrożę Classic bez oczek. Da się je dorobić?
Czy przypinka to zawieszka?
Z czego zrobiona jest przypinka?
Kiedy zamówić, żeby zdążyć na koniec października?
O tym artykule
Laura patrzy na psy głębiej i uważniej. Fascynują ją zachowanie psów, komunikacja i więź między człowiekiem a zwierzęciem. W swoich artykułach wyjaśnia, dlaczego psy zachowują się tak, jak się zachowują, i jak właściciel
Ten artykuł został przygotowany z pomocą AI i zrecenzowany przez Laura de Wit, Zachowanie i dobrostan psów · Eindhoven. Nadzór redakcyjny: zespół redakcyjny Squffy.
Ostatnia weryfikacja: Data weryfikacji nie została zapisana
Bibliografia (3)
- [1]Mariti, C., et al. (2012). Perception of dogs' stress by their owners. Journal of Veterinary Behavior, 7(4), 213-219.
- [2]Beerda, B., Schilder, M. B., van Hooff, J. A., & de Vries, H. W. (1997). Manifestations of chronic and acute stress in dogs. Applied Animal Behaviour Science, 52(3-4), 307-319.
- [3]Siniscalchi, M., d'Ingeo, S., & Quaranta, A. (2016). The dog nose knows: scent detection and communication in dogs. Neuroscience & Biobehavioral Reviews, 71, 373-380.

